• Wpisów:31
  • Średnio co: 49 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:45
  • Licznik odwiedzin:1 573 / 1599 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*"Will you still love me*
*when I'm no longer young and beautiful?*
*Will you still love me*
*when I got nothing but my aching soul?"*


Bilans:

płatki: 350 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
200 g sałatki z makaronem, kurczakiem i kukurydzą: 300 kcal.
szklanka Frugo: 100 kcal.
porcja ziemniaków: 150 kcal.
łyżka buraczków: 20 kcal.
kotlet schabowy: 150 kcal.
mały filet z serem: 300 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.

Razem: 1450 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

wf - 45 minut.
bieg - 30 minut.
2 serie abs.
mel B na pośladki.


Bardzo źle mi z tym, że tyle dziś zjadłam. Bądź, co bądź, urodziny i imieniny mamy, ale i tak mogłam się lepiej pilnować.. Jutro ważenie i co? Nie będzie efektów żadnych, a nawet jeśli, to zapewne tylko na gorsze.
Jeśli okaże się, że wymiary będą gorsze niż przed dietą, nie zobaczycie mnie tu już.
W końcu nie ma po co pisać każdego dnia *"głodówka".*
 

 
Dziękuję za współpracę, kolego. Myślę, że nie skończy się ona zbyt prędko. ;)


Bilans:

płatki: 300 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
1/2 banana: 60 kcal.
300 ml kapuśniaku: 60 kcal.
100 g klusek kładzionych: 170 kcal.
2 literatki wina pomarańczowego: 150 kcal.
jogurt: 119 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
1/2 bułki 106 kcal.

Razem: 1045 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

dwie serie abs.
mel B na pośladki.


Za dwa dni aktualizacja wymiarów.
*B o j ę s i ę.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziękuję pewnemu koledze z klasy, który pomógł mi dziś "trzymać linię" i z wielką przyjemnością pochłonął moje śniadanie. <3


Bilans:

3/4 bułki z szynką: 160 kcal.
kubek kakao: 170 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
1 cukierek lodowy: 15 kcal.
banan: 115 kcal.
300 ml ogórkowej: 100 kcal.
3 herbaty: 120 kcal.
2 kawałki ciasta: 200 kcal.
2 kanapki z pomidorem i jajkiem: 170 kcal.

Razem: 1050 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

dwie serie abs.
mel B na pośladki.


Cholera, bez sensu. Od samego rana i przez cały dzień w szkole właściwie cały czas byłam głodna, a przyszłam do domu i co? Wszystko poszło się walić.
Powoli tracę siły do siebie samej. Mam dość tego cholernego odbicia w lustrze, zwyczajnie go nienawidzę.
  • awatar Claire De La Vergne.: @Demented.: Robię to cały czas. Gdyby nie ta kontrola, dziennie wychodziłoby pewnie kilka tysięcy kcal.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Myślę, że dziś odrobinę nadrobiłam ostatnie ogromne zaległości. Pewnie nie aż tak, jakbym chciała, ale dam radę odrobić wszystko, choćbym miała jednego dnia nie zjeść prawie nic.


Bilans:

płatki: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
1/2 kanapki z rzodkiewką: 50 kcal.
1/10 7Days'a: 30 kcal.
300 ml pomidorowej z makaronem: 220 kcal.
2 kawałki ciasta: 200 kcal.
mięta: 40 kcal.
2 kanapki ze szczypiorkiem: 150 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.

Razem: 1189 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

dwie serie abs.
mel B na pośladki.


Teraz widzę, że jednak nie postarałam się zanadto. Mam do nadrobienia jakieś 700 kalorii, czyli jutro powinnam pochłonąć ok. 300. Nieco nierealne, chociaż spróbuję. Ryzyk-fizyk, a profil matfiz zobowiązuje. <3
*PS.* Nagłe i kujące bóle brzucha to nic nadzwyczajnego, prawda?
 

 
Co się ze mną dzieje.. Znowu wszystko psuję.
Niech mnie diabli.


Bilans:

płatki: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
7Days: 300 kcal.
1/2 szklanki soku: 30 kcal.
300 ml pomidorowej z makaronem: 220 kcal.
3 herbaty: 120 kcal.
2 kawałki ciasta: 200 kcal.
2 kanapki z serem i rzodkiewką: 180 kcal.

Razem: 1469 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

wysiłek na lekcji wf: 90 minut.
rozciąganie + waga bokiem.
dwie serie abs.
mel B na pośladki.


JUTRO NADROBIĘ TEN NADMIAR.
Słowo.
 

 
Mówiłam już kiedyś, że nienawidzę niedziel, prawda?
Boję się, że właśnie one wszystko psują.
Boję się, że przez nie cały trud idzie na marne.
Naprawdę *boję się.*


Bilans:

300 ml rosołu z makaronem: 300 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
nóżka z kurczaka: 300 kcal.
porcja ziemniaków: 150 kcal.
łyżeczka gotowanej kapusty: 10 kcal.
3 literatki czerwonego wina: 130 kcal.
2 kawałki ciasta: 200 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
porcja sałatki warzywnej: 50 kcal.
szklanka soku: 45 kcal.

Razem: 1265 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

dwie serie abs.
rowerek: 15 minut.
mel B na pośladki.


Czuję się okropnie. W jeden dzień zepsułam całe wcześniejsze starania. *Niewybaczalne..*
  • awatar Claire De La Vergne.: @Demented.: dziękuję za miłe słowa. robię to samo. :*
  • awatar Demented.: Też nienawidzę niedziel. Zjadłam dziś mniej więcej tyle samo co Ty :c Jutro tez jest dzień, będzie lepiej. Powodzenia i dodaję do obserwowanych :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
We wstępie chciałabym bardzo podziękować za miłe komentarze pod poprzednim postem. Dodajecie otuchy. <3


Bilans:

1 kawałek chleba z pastą rybną: 100 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
2 herbaty z cukrem: 80 kcal.
4 małe naleśniki: 200 kcal.
3 łyżeczki dodatków: 30 kcal.
herbata bez cukru: 0 kcal.
2 kanapki - ze szczypiorkiem i pomidorem: 150 kcal.

Razem: 560 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

rozciąganie + waga bokiem.
dwie serie abs.
mel B na pośladki.


Dzisiejszy dzień zdecydowanie na *TAK*. Jeszcze tylko przetrwać jutro, najgorszy dzień w tygodniu, i jakoś to będzie.
Swoją drogą, mam trochę słodyczy w szafce z okazji Dnia Dziecka - znajdzie się ktoś chętny? :3
 

 
B e z s e n s u.
Zabawna sytuacja, kiedy weszłam na wagę u Karolixa i nagle z zera pokazzała 220, przy czym na ostatnim ważeniu w szkole było to 55.
Czyżbym miała coś ze wzrokiem? Hm..


Bilans:

płatki: 400 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
300 ml zupy z zielonego groszku: 150 kcal.
2 rurki z kremem: 50 kcal.
1 mała babeczka z owocami: 50 kcal.
szklanka wody: 0 kcal.
2 kawałki chleba z pastą rybną: 200 kcal.
herbata: 40 kcal.
mięta: 40 kcal.
jogurt: 119 kcal.

Razem: 1049 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

dwie serie abs.
mel B na pośladki.


Źle, źle, bardzo źle. Niedobrze.
Wszystko bez sensu. Znowu jem, znowu za dużo.
Za bardzo ulegam mamie. Już jej się polepszyło, więc.. chyba mogę wrócić do niejedzenia. Muszę się postarać, koniecznie.. Wreszcie.
  • awatar Panna.M: Mi ostatnio waga pokazała 1034 :D Myślę, że się zepsułaxD Jak to dużo jesz?! To jest normalnie, a nawet mało na diecie przy ćwiczeniach.
  • awatar TrzySześćPięć: Przecież kalorycznie jest ok! Nawet jakby było więcej o te 200-300kcal to i tak super. Nie wracaj do niejedzenia, to do niczego nie prowadzi.
  • awatar make it skinny ! <3: no napewno 220 nie wazysz to się już możesz cieszyć hehe, a co do dnia to dobrze ci poszło nie ma co narzekac, przecież cwiczysz do tego <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jutro powinno być dużo lepiej niż dziś, bo na cały dzień jedziemy do niejadka Karolixa. <3


Bilans:

płatki z mlekiem: 300 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
kotlet schabowy: 350 kcal.
porcja ziemniaków: 100 kcal.
łyżeczka gotowanej kapusty: 10 kcal.
kawałek ciasta: 200 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.

Razem: 1040 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

2 serie abs.
mel B na pośladki.
szybki chód: 30 minut.


Zdrowiej, Aniu. :*
 

 
Na początek dziękuję moim bratnim duszom z klasy, które rozumieją i pomagają, zamiast krytykować i gardzić. *Kochane jesteście. :3*


Bilans:

1 jajko na twardo: 78 kcal.
1 kawałek chleba z masłem: 70 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
pół kanapki z serem: 50 kcal.
1 banan: 100 kcal.
Tymbark: 153 kcal.
300 ml botwinki z makaronem: 230 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
5 małych rzodkiewek: 10 kcal.
pół małej kajzerki z plastrem szynki: 100 kcal.

Razem: 871 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

dwie serie abs.
mel B na pośladki.
spacer: 1 godzina.


Bolą mnie łydki, uda, a przede wszystkim brzuch. Boli mnie serce, czasem płuca. Dusza też mnie boli.
Jestem szczęśliwa.
 

 
Chciałabym dotrwać do końca, żeby zobaczyć efekty. Cały czas motywuję się, że jest wokół tyle powodów, dla których nie mogę się poddać. Wciąż mam nadzieję, że nie pójdzie to na marne.


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
pół kanapki z serem: 50 kcal.
300 ml zupy fasolowej: 210 kcal.
2 kawałki chleba z pomidorem: 150 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.

Razem: 909 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.


Przyznam szczerze, że liczba sama w sobie całkiem mi się podoba. Może gdybym utrzymała tak przez *następne 10 dni*, faktycznie zobaczyłabym jakieś efekty. Na razie trochę się martwię, ale z drugiej strony cieszę się, że nie mam w domu wagi, bo zwariowałabym totalnie.
  • awatar Gość: http://bierzemysiezasiebie.blogspot.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Chyba powoli wypadam z formy. Nie mam już siły na nic, ani na jedzenie, ani na liczenie kalorii.
Równy miesiąc od diety zrobię pomiary i jeśli nie będzie zmian na lepsze, zostawiam to wszystko w cholerę.


Bilans:

płatki: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
pół kanapki z serem: 50 kcal.
Tymbark: 153 kcal.
miseczka zupy pomidorowej z makaronem: 180 kcal.
kawałek ciasta: 230 kcal.
herbata: 40 kcal.
2 jajka na twardo: 150 kcal.
1 kawałek chleba z masłem: 70 kcal.

Razem: 1292 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

bieganie - 45 minut.


Po raz kolejny zjadłam dużo za dużo. Zdaję sobie z tego sprawę. I dziwię się sobie, że jestem tak uległa.. Gdyby nie wczorajsze kazanie i napięcie w domu byłoby inaczej. Brzydzę się siebie.
*P o r a ż k a.*
 

 
Pozostawię dzisiejszy dzień bez zbędnego komentarza.


Bilans:

napar z szałwii: 0 kcal.
300 ml rosołu z makaronem: 300 kcal.
nóżka z kurczaka: 300 kcal.
porcja ziemniaków: 150 kcal.
100 ml mizerii: 50 kcal.
napar z mięty: 20 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
kawałek ciasta + rurka z kremem: 250 kcal.
jabłko: 40 kcal.

Razem: 1190 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

rozciąganie + waga bokiem.
mel B na brzuch.
mel B na pośladki.


Tyle w tym temacie.
  • awatar Claire De La Vergne.: @W dążeniu do doskonałości...: Wiem i bardzo źle się czuję, jednak ćwiczenia jakimś cudem nadrabiają te straty i co nieco już widać, na szczęście.
  • awatar Jeszcze im kurwa pokażę ! ;): trochę duzo tych kalorii , masz efekty przy tak kalorycznym jedzeniu ? Dobre ćwiczenia ♥ Wytrwałości ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
*TEN WEEKEND JEST NAJGORSZYM JAK DOTĄD.*
Czuję się ociężała przynajmniej jak słonica. Było okropnie, pochłonęłam dużo za dużo wszystkiego, a za tydzień zapowiada się to samo.. Najchętniej emigrowałabym na weekendy z domu, bo przy rodzinie nie wyjdę nigdy na prostą.
PS. Cieszę się, mamuś, że powoli Ci lepiej. <3


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
3 herbaty: 80 kcal.
porcja zapiekanki z makaronem: 300 kcal.
szklanka wody: 0 kcal.
2 łyżeczki galaretki: 20 kcal.
3 kieliszki czerwonego wina poziomkowego: 130 kcal.
kawałek piernika: 180 kcal.
szklanka mięty: 40 kcal.

Razem: 1169 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.


Nie chcę jutra, tak bardzo nie chcę.. Znów obiad, znowu będzie marudzenie, że nie chcę nic jeść. Najgorsze z tego wszystkiego jest właśnie wmuszanie na siłę. Już nawet fakt, że jestem pełna nic nie daje. I wybacz rodzino, ale *psycholog czy psychiatra nie są dla mnie argumentem*, pozdrawiam.
  • awatar Claire De La Vergne.: @Lucia000: Przyznam, że cenna rada. Wcześniej o tym nie pomyślałam. Możliwe, że uda mi się coś tym zaradzić i oby pomogło. ;) Dziękuję!
  • awatar Lucia000: jak rodzina marudzi, to ładuj sobie na maksa warzyw/surówki i owoców na talerz, a jeśli będą ci próbowali wcisnąć tłuste mięso, to powiedz, że źle się ostatnio po nim czułaś i tyle. Oni chcą widzieć pełny talerz, ale to ty decydujesz, co na niego wkładasz :) A 30 gram sałaty raczej nie zrujnuje twojej diety :) Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Odzwyczajam się od jedzenie i podoba mi się to. Nigdy wcześniej nie przypuszczałam, że można się czuć tak dobrze z poczuciem głodu. Chociaż i tak jem za dużo, i tak..


Bilans:

1/4 bułki z masłem: 75 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
1 cukierek Michałek: 78 kcal.
300 ml fasolki po bretońsku: 495 kcal.
1 kawałek chleba: 70 kcal.
1 łyżeczka serka homo: 26 kcal.
1 łyżeczka galaretki: 10 kcal.
rogal 7days: 360 kcal.

Razem: 1194 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

30 min lekcji wf.
rozciąganie + waga bokiem.


Gdyby nie fakt, że zrobiłam dziś dwa cista, byłoby tego znacznie mniej. Dlaczego wszyscy wokół nie mogą po prostu zlewać tego czy jem, i co jem? Proszę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wszystko bez sensu.
Gdyby nie problemy ze zdrowiem mamy, znów nie zjadłabym w szkole nic.. Jednak za bardzo się mną przejmuje i nie mam sumienia denerwować jej jeszcze sobą, niestety.


Bilans:

płatki z mlekiem (mniejsza porcja): 300 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
Tymbark: 165 kcal.
1 kawałek chleba z plastrem szynki: 90 kcal.
herbata: 40 kcal.
300 ml białego barszczu z makaronem: 350 kcal.
jedna bułka z masłem: 300 kcal.

Razem: 1245 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.
rozciąganie + waga bokiem.


*Niedobrze mi po prostu, źle się z tym czuję.* Tak dobrze szło ostatnio i znowu jest ponad tysiąc, dużo za dużo. Mam ochotę nie jeść przez kilka dni, a to niemożliwe ze względu na dom. Cholera jasna, szlag by to wszystko trafił i tyle.
 

 
Nie byłam dziś w szkole, ale i tak się udało. Tak myślę, tak czuję. Już nawet przywykłam do tego delikatnego poczucia głodu i gdy mi go brakuje, dziwnie się czuję.


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
300 ml żurku: 143 kcal.
2 jajka na twardo: 156 kcal.
napar z mięty: 0 kcal.
1,5 kawałka chleba z dodatkami: 133 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.

Razem: 931 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.



Właściwie myślałam, że wyjdzie ich mniej. Planowałam jakąś małą sumkę na równe dwa tygodnie, np. 800 i w dół, a tu takie *rozczarowanie*.. Wezmę się wreszcie do pracy, wybaczcie.
 

 
Znów nic w szkole nie zjadłam = znów okrzyk od mamy. Nie chcę jej denerwować, a ona za nic nie rozumie, że można nie być głodnym lub po prostu zapomnieć. Mamuś, proszę Cię, zmień to.


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
1 cukierek Nimm2: 21 kcal.
szklanka soku Cappy: 92 kcal.
gulasz z ryżem: 478 kcal.
1 kanapka: 130 kcal.
herbata: 40 kcal.

Razem: 1180 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.


Stanowczo za dużo, nie podoba mi się to wcale. Gdyby nie wizyta u koleżanki, w związku z projektem do szkoły, obyłoby się bez wmuszonego obiadu. Uh, jutro będą dwa tygodnie. Postaram się dać z siebie wszystko, słowo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mam wrażenie, że nie jest dziś tak źle. Cały dzień w szkole - 7 lekcji - nie zjadłam nic a nic, więc jestem zadowolona. Nawet Kóba zauważył mój ultra pozytywny nastrój, hashah! :D


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
herbata: 40 kcal.
300 ml pomidorowej z makaronem: 220 kcal.
szklanka Żywca Zdrój: 58 kcal.
2 kawałki chleba z pastą rybną: 143 kcal.
6 plasterków ogórka + 3 plasterki pomidora: 20 kcal.

Razem: 900 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.
rozciąganie + waga bokiem.


Raczej jestem zadowolona. Jutro mniej lekcji, ale dam radę i coś wymyślę. Przecież stać mnie na wiele, wiele więcej.
 

 
Mówiłam już kiedyś, że *nienawidzę niedziel?*
Nic dodać, nic ująć. Szlag by to wszystko trafił.


Bilans:

300 ml rosołu z makaronem: 300 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
3 literatki czerwonego wina cherry: 129 kcal.
jeden dewolaj: 286 kcal.
ziemniaki: 150 kcal.
łyżeczka gotowanej kapusty: 10 kcal.
kawałek jabłecznika: 160 kcal.
1/2 szklanki Żywca Zdrój: 25 kcal.
2 kawałki chleba z masłem: 143 kcal.
dodatki na kanapce (pomidor, rzodkiewka, ogórek): 34 kcal.


Razem: 1317 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.
rozciąganie + waga bokiem.



A BYŁO TAK PIĘKNIE PRZEZ DWA DNI.
Jutro trzeba będzie jakoś nadrobić, bo mi niedobrze jak widzę sumę kalorii powyżej tysiąca. Efekty już powoli widać, więc na pewno nie zrezygnuję ani z diety, ani z ćwiczeń. Co najwyżej z jedzenia. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Myślę, że dziś też udało mi się ograniczyć dość sporo jedzenia. Niemal cały czas towarzyszyło mi poczucie delikatnego głodu i zadziwiające, jakie to uczucie może być kojące! Tylko ten obiad.. yh, mamo, tak dobre gotowanie powinno być karalne.


Bilans:

1/4 bułki z masłem: 60 kcal.
1,5 plastra szynki: 27 kcal.
1,5 plastra sera: 100 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
cztery herbaty: 160 kcal.
gotowane kluski z serem: 215 kcal.
1 i 3/4 kawałka chleba z masłem: 125 kcal.
1 rzodkiewka: 10 kcal.
2 plastry pomidora: 10 kcal.
jabłko: 95 kcal.


Razem: 802 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.
rozciąganie + waga bokiem.


ZACZYNAM JESZCZE BARDZIEJ LUBIĆ SOBOTY. *Nowy rekord.* Coś pięknego, od razu się humorek poprawia. I tak mnóstwo pracy przede mną, ale cieszy mnie, że taki jest początek. Później będzie dużo lepiej, obiecuję. ~
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Niemalże przez cały dzień towarzyszyło mi poczucie delikatnego głodu. Mam nadzieję, że to dobry znak. ~ :3


Bilans:

pół bułki z plastrem szynki i sera: 200 kcal.
dwie herbaty: 80 kcal.
Tymbark: 165 kcal.
300 ml grochówki: 250 kcal.
lód: 85 kcal.
1 kawałek chleba z masłem: 70 kcal.
kabanosy: 182 kcal.

Razem: 1032 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.



*BOŻE, TAK! DZIĘKUJĘ!*
Wreszcie się udało. Cudowny dzień. Tak się cieszę, jak opętana. Faktycznie: chcieć, znaczy móc. Niedługo dam radę pobić nawet ten wynik. <3
 

 
Tydzień minął jak z płatka i nawet tego nie zauważyłam. Pewnie dlatego, że to pierwszy etap ograniczania kalorii. Tak, jak postanowiłam, od dzisiaj będzie totalne minimum, jakie uda mi się osiągnąć.
Będzie ciężko, ale *jestem dobrej myśli.*


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
banan: 114 kcal.
1 kawałek chleba z 1 plastrem: szynki i sera: 166 kcal.
Tymbark: 132 kcal.
szklanka Żywca Zdrój: 50 kcal.
3 pulpeciki z sosem: 378 kcal.
przysmażone ziemniaki: 200 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
2 jajka na miękko: 156 kcal.
pół bułki z 1 plastrem szynki: 110 kcal.
szklanka wody Polaris: 27 kcal.

Razem: 1832 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.



NIE WIERZĘ. Im bardziej się ograniczam, a bynajmniej próbuję (niejedzenie w szkole), tym więcej wychodzi? Bosko, po prostu genialnie.
Jeszcze chwila i głodówka wyjdzie tylko z murów szkoły. Skoro tam nic nie daje, trzeba poszerzyć jej obszar dla lepszych efektów.
*KILL ME, PLEASE.*
 

 
Nie lubię być długo w szkole, ale to dobra okazja do niejedzenia drugiego śniadania. Chociaż i tak czuję, że znowu za dużo zjadłam, cholera.


Bilans:

2 bułki z szynką: 610 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
dwie herbaty: 80 kcal.
Tymbark: 195 kcal.
pomarańcza: 110 kcal.
4 pulpeciki: 450 kcal.
ziemniaki z sosem: 245 kcal.
woda truskawkowa: 41 kcal.


Razem: 1731 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.



STANOWCZO ZA DUŻO JEM, znowu. Albo raczej nie tyle za dużo, co zbyt kalorycznych rzeczy. Dlaczego Twoja kuchnia jest taka brutalna, mamo? Jutro minimium minimorum, choćby miała być kolejna awantura. Przykro mi.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Teraz już aktualny z dzisiaj.
Pochwalę się, że przymierzyłam dziś jeansową miniówkę sprzed 3 lat i uwaga: *była dobra! <3*


Bilans:

pół bułki z serem i szynką: 220 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
banan: 120 kcal.
300 ml zupy kalafiorowej: 110 kcal.
Tymbark: 165 kcal.
lód: 189 kcal.
Frugo: 126 kcal.
2 herbaty: 80 kcal.
mięta: 40 kcal.

Razem: 1050 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.


Teraz idę spać z delikatnym poczuciem głodu.
Zdecydowanie: Lubię to!
 

 
Najpierw zaległy bilans za wczoraj, bo niestety padł mi komputer i nie miałam dostępu do internetu.
Dzięki, siostro, za pomoc pod postacią laptopa. <3


Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
bułka z szynką: 305 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
Tymbark: 132 kcal.
300 ml pomidorowej z makaronem: 220 kcal.
dwie szklanki Żywca Zdrój: 47 kcal.
bułka z masłem: 220 kcal.
kabanosy: 182 kcal.
dwie herbaty: 80 kcal.

Razem: 1605 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch.
mel B na pośladki.
rozciąganie + waga bokiem.


Pozdrawiam film o anoreksji i bulimii na dwugodzinnej lekcji wuefu.
 

 
N I E N A W I D Z Ę N I E D Z I E L.


Bilans:

rosół z makaronem: 338 kcal.
napar z szałwii: 0 kcal.
nóżka z kurczaka: 350 kcal.
ziemniaki ze szczypiorkiem: 200 kcal.
cztery herbaty: 160 kcal.
czekoladowy serek homogenizowany: 207 kcal.
banan: 120 kcal.
pół szklanki wody 'Żywiec Zdrój': 25 kcal.
dwie kanapki z szynką, majonezem, szczypiorkiem i keczupem: ok. 350 kcal.

Razem: 1750 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

rozciąganie + waga bokiem.
mel B na pośladki.
mel B na brzuch.


Uwielbiam te kłótnie przy obiedzie o to, że nic mi nie smakuje i nie chcę jeść tego, co wszyscy. A wszystko dlatego, że nie lubię większości warzyw, mhm.
  • awatar Claire De La Vergne.: @unf**kingbelievable: w takim razie gratuluję i zazdroszczę, że już dali Ci spokój, bo u mnie nie mogą się z tym pogodzić, niestety. -,-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwszy raz chcę, żeby znów zaczęła się szkoła i skończyło wolne. Wtedy przynajmniej nie mam czasu myśleć o jedzeniu.


Bilans:

ćwiartka bułki z masłem: 60 kcal.
1 plasterek szynki: 19 kcal.
3 szklanki herbaty: 120 kcal.
szklanka naparu z szałwii: 0 kcal.
3 naleśniki z serkiem homogenizowanym: 600 kcal.
niewielka porcja makaronu z mięsem + dwa cukierki 'Michałki' + kieliszek Piccolo + szklanka 'Cappy' + dwa chipsy + plaster ananasa: ok. 660 kcal.

Razem: 1459 kcal.
Norma: 2000-2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

taniec: 2 godziny.
mel B na pośladki.


P O M O C Y.
  • awatar Claire De La Vergne.: @jutrogrzeczna: Jak miło spotkać kogoś o podobnym podejściu do sprawy. ;) Dziękuję.
  • awatar Claire De La Vergne.: @unf**kingbelievable: To okrutne. Wiem, co czujesz, choć i tak nie jestem wielbicielką słodyczy bez okazji. ;-;
  • awatar Claire De La Vergne.: @Szczuplaaa, @BlueAlice13, @Fit & Lovely: Obym niedługo też zaczęła tak myśleć, dzięki dziewczyny! :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Gdyby nie cholerny okres, wszystko poszłoby o wiele lepiej. Dziękuję, mamo.

Bilans:

półtorej bułki z masłem: 350 kcal.
4 plastry szynki: 85 kcal.
kubek kakao: 950 kcal.
szklanka naparu z szałwii: 0 kcal.
2 tabletki Ibupromu: 0 kcal.
gołąbek (bez kapusty) w sosie pomidorowym: 260 kcal.
ziemniaki: 104 kcal.
lody: 399 kcal.
2 szklanki Kubusia Water: 40 kcal.
2 jajka na miękko: 160 kcal.
szklanka herbaty z cukrem: 20 kcal.

Razem: 2368 kcal.
Norma: 2000 - 2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

mel B na brzuch
mel B na pośladki
rozciąganie + waga bokiem.


BOŻE - WIDZISZ I NIE GRZMISZ.
DAJ MI SIŁĘ, ŻEBY PRZESTAĆ TYLE JEŚĆ.
PROSZĘ.

Źle, źle, bardzo źle.
  • awatar Gość: :) Zapraszam wszystkie MOTYLKI na forum professional-ana.pun.pl :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bez zbędnych słów wstępu.

Bilans:

płatki z mlekiem: 419 kcal.
napar z szałwi: 0 kcal.
Fanta: 132 kcal.
lód: 204 kcal.
botwinka z makaronem: 230 kcal.
kabanosy: 185 kcal.
bułka z masłem: 85 kcal.
Tymbark: 165 kcal.
Żywiec Zdrój (2 szklanki): 95,8 kcal.

Razem: 1515.8 kcal.
Norma: 2000 - 2600 kcal.


Aktywność fizyczna:

spacer: 4,5 godziny.
mel B na brzuch.
mel B na pośladki.
rozciąganie + waga bokiem.



Jak na to patrzę, chce mi się płakać.
Dobranoc.
 

 
Witam.
Wiem, że nie jestem tu pierwszą i ostatnią osobą, która oczekuje, jakoby ten portal mógł jej w czymkolwiek pomóc, jednak spróbować zawsze warto.
Nie trudno się domyślić: tak, chodzi o dietę. Od długiego czasu walczę ze swoim ciałem, którego tak szczerze nienawidzę. Mam go dość za każdym razem, gdy patrzę w lustro, a wraz z nim - mam dość samej siebie. Z takim podejściem daleko nie zajdę, więc ponownie spróbuję to zmienić. Tym razem tutaj, z Wami.
Dziś, po długim namyśle, doszłam do wniosku, że od jutra zaczyna się 'nowa era' dla mojego ciała. Już nie tylko ćwiczenia, ale PRZEDE WSZYSTKIM dieta.
Nie chcę się głodzić, bo to bez sensu. Od jutra po prostu zacznie się liczenie kalorii i sporządzanie dziennego bilansu. Jeśli to nie pomoże i nie przyniesie żadnych efektów, nie pozostanie nic innego, jak skończyć z tym gównem raz na zawsze.
Moim celem jest zrzucić kilka zbędnych kilogramów i z czystym sumieniem zacząć patrzeć w lustro.
Trzymam kciuki sama za siebie, bo nie znam słowa 'cierpliwość'. Oby ta próba nie zakończyła się klęską.
Dobranoc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›